Przepraszam ale muszę dzisiaj powiedzieć coś pozytywnego o naszych politykach i jelitach celebryckich. Zapytacie: „Ile ci zapłacili?”. No niestety nic. O co chodzi? Spójrzcie na tę aferę z Epsteinem. Gość miał wyspę, na która zjeżdżały się tuzy światowej polityki, miliarderzy czy inne elity. Było ostro: nieletnie dziewczyny sprowadzane wbrew swojej woli, orgie, Moskwa miała wysyłać kobiety, które szpiegowały dla Rosji, na wyspie rzekomo ukryty jest cmentarz. Jednym słowem biblijna Sodoma była w porównaniu do tego miejsca stolicą moralności. Placem zabaw dla dzieci. A ci wszyscy politycy, bogacze i celebryci, który tam jechali wiedzieli, że nie jadą tam dyskutować o literaturze czy na rekolekcje i odmawianie samotnie w celi pod twą obronę. A wiele materiałów i zdjęć nie opublikowano bo są zbyt drastyczne. Okaleczenia, zgony. A teraz spójrzcie na polskie elity polityczno-celebryckie. A to zaparkują w niedozwolonym miejscu, a do z promilem się przejadą, nawpychają się ośmiorniczek na koszt podatnika, a to biorą kilometrówki na jazdę kabrioletem w zimie z Przemyśla do Brukseli.